„SPOTKANIE Z BRD” NA ... ODPUŚCIE PARAFIALNYM

Wszyscy czynni i bierni uczestnicy ruchu drogowego są głęboko przekonani, że „motocykle są wszędzie”. Nie powinna więc nikogo dziwić ich obecność na odpuście i festynie... Organizatorem „spotkania z BRD” 25.07 przy plebanii kościoła w Bombli (województwo podlaskie) był jeden z klubów zrzeszonych w PZM – Meksykański Klub Motorowy z Białegostoku. Dużym zainteresowaniem cieszyła się próba sprawnościowa jazdy motorowerem. Miała na celu przede wszystkim przypomnienie zasad zawartych w Kodeksie Drogowym, przybliżenie historii motoryzacji oraz doskonalenie techniki jazdy. Każdy uczestnik musiał przed startem odpowiedzieć na kilka pytań z Prawa o Ruchu Drogowym oraz historii motoryzacji. Organizator zapewnił motorower i kaski motocyklowe. Do startu w próbie zostały zakwalifikowane osoby posiadające kartę motorowerową lub prawo jazdy kat A. Wprawdzie nasze przepisy nie wymagają takich dokumentów od osób pełnoletnich, ale tym razem chodziło nie tyle o rodzaj „pierwszego kroku motocyklowego”, co o swoistą reedukację „starych kierowców”. Okazywało się czasem, że przejechanie dość specyficznego slalomu na trawie małym motorowerem nie jest aż tak proste jak się wydawało. Za pierwszym razem chyba nikomu nie udało się pochwalić szybkością i dokładnością. Próbę można było powtarzać kilkakrotnie i w następnych podejściach było na ogół znacznie lepiej. Wszyscy uczestnicy konkurencji wiedzą jednak, że na drodze nie ma „drugiego podejścia”. Tam dzieje się wszystko tylko jeden raz. Jeżeli startujący odczuli, że nie w każdej sekundzie mogą w pełni zapanować nad pojazdem - może choć trochę będą to brali pod uwagę, uczestnicząc w zwykłym, codziennym ruchu drogowym. Poza klasyfikacją – w celu ośmielenia amatorów – zaprezentowało się też kilku zawodników z licencjami. W tej konkurencji nie było żadnego wpisowego. Uczestnicy wrzucali jedynie „co łaska” do skarbonki, której zawartość po imprezie w całości zasiliła konto Białostockiego Hospicjum Dla Dzieci prowadzonego przez Fundację „Pomóż Im”. Dziękujemy. Wydaje nam się, że tym razem udało się połączyć przyjemne z pożytecznym, a nawet … podwójnie pożytecznym.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć
Kliknij aby powiększyć

Strona do druku | Pobierz artykuł | 11.08.2010